Followers

wtorek, 18 sierpnia 2015

Jak rodzi się lalka...

Moje lalki powstają w wyniku procesu filcowania runa owczego specjalistyczną igłą tzw. metodą na sucho. Jest w 100% ręczna rzeźba w tworzywie jakim jest runo. W tym momencie decyduję o tym jakie rysy, kształt głowy, twarz, będzie nosić moja przyszła lala. To co pieczołowicie wymodelowane w runie, pozostaje ukryte pod specjalistycznym szwajcarskim trykotem, lecz decyduje o charakterze i rysach lalki. Na kolażu widoczna "surowa" główka oraz gotowa lala. Na pozostałych - kolejna, w trakcie żmudnego procesu.
Pozdrawiam najserdeczniej. :) 



 






8 komentarzy:

  1. Już czekam na tę kolejną piękność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta która na kolażu jest widoczna, gotowa od chyba dwóch miesięcy ale nie mogę jakoś zabrać się za ciuszki i odpowiednią stylizację. A druga to jeszcze ciepła główka - chciałabym chłopca spłodzić wreszcie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej czekam skoro to ma być pierwszy facet :)
      Ja nadal na etapie główek... chociaż kusi aby iść dalej... chyba dałabym radę, gdyby nie ręce - chciałabym dłóń palczastą, bo jakoś nie wyobrażam sobie aby do tak detalicznie rzeźbionych twarzy dołożyć dłonie bez palców :)

      Usuń
  3. Jak możesz pisać, że panna gotowa już tyle czasu i siedzi goła, kompletnie opuszczona i trzymana w ukryciu, no wstyd po prostu :) Dodatkowo jeszcze powstaje facecik... no jak można się tak nad nami znęcać, no jak ? A tak poważnie czekamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem goła nie siedzi, ino w zastępczej sukienusi, hihi ;)
      Zuri, nie mogę w ciągu dalszym obserwować Twojego bloga, spróbuj proszę dodać raz jeszcze zakładkę.

      Usuń
    2. Buuuuu, poprawiam ale coś cały czas jest nie tak ....:(

      Usuń