Followers

sobota, 10 października 2015

na warsztacie..

U mnie jak zwykle na polu rękodzielniczym ruch...  Ostatnio sporo prac biżuteryjnych: miałam do przetestowania jedwab recyklingowy oraz szyłam dużą kolię sutaszową + na drutach kilka rzeczy do zrobienia. Dzieje się i czas coraz bardziej mi się kurczy....
Z tego powodu na blog pozostaje niewiele czasu. Jednak "co by" dopiero co powołany do życia byt, w sensie ten lalkowy blog utrzymać, wpadam  i donoszę co tam na bieżąco powstaje. Mam gotową lalę - będzie to kolejny chłopiec, najprawdopodobniej "Zbyniu" oraz lala się rodzi nowa z wstawianymi oczami. W międzyczasie również staram się wprowadzać nowe rozwiązania konstrukcyjne -  np. paluszki w stopach. 
Asia pytała poprzednio jakim sposobem lale stoją samodzielnie? Otóż tego typu lale są w miarę stabilne "same z siebie" ponieważ nogi mocno ubite runem. Tak że rzeczywiście, jeśli lalka nie za duża, (tak do 50 cm), to stoi dość stabilnie, choć lepiej na podpórce oprzeć, bo stawy biodrowe są ruchome.
Pozdrawiam Was najserdeczniej - witam dwie nowe obserwatorki- mam nadzieję że zechcecie tu wpaść od czasu do czasu- buźka! :)

10 komentarzy:

  1. OOOOOOOO ona ma stópki !!!!!!!!!!!!!! i paluszki a ja już myślałam, że Twoje dzieła były doskonałe :) I co teraz, doskonałe to za mało :( jak wyrazić zachwyt nad kunsztem i urodą ........ po prostu cud, miód i orzeszki :)))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się udoskonalać postać i nieco eksperymentuję. :) Dzięki za dobre słowo Zuri. :)

      Usuń
  2. Ale masz tempo! Szok. Ja jakoś utknęłam na dżinsach :) i dalej ani rusz ;)
    Intrygują mnie te oczy wstawiane... podpytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niecierpliwością czekam na Twoje lale Beatko. :)

      Usuń
  3. To zapowiada się piękna lalka, taka romantyczna, w stylu Ani z Zielonego Wzgórza.
    Podziwiam Twą precyzję wykonania.
    Aniu, jesteś WIELKA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zapewne będzie to romantyczka, tak o niej myślę. :)
      A propos- w tej chwili pracuję nad kończynami owej. ;)

      Usuń
  4. nie mogę się napatrzeć na te bajkowe pysiałki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo - rzeźbienie rysów twarzy to mój ulubiony i najfajniejszy etap w całej pracy nad lalą. :)

      Usuń
  5. Piękne! Ale stopki najlepsze:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń