Followers

środa, 16 grudnia 2015

Madzia

Madzia to kolejna moja lala. Jest dość sporą panienką, ma ok 50cm. Z racji że "urodzona" zimową porą, otrzymała stosowną do pory roku "oprawę".
Moje kochane odwiedzające, muszę się podzielić z Wami pewnymi wątpliwościami: z racji że lalki wykonuje się długo, kompletnie "nie akordowo", posty pojawiają się dość rzadko. A blog nowy, musi przebijać się w otchłani wirtualu... Nie wiem co zrobić aby docierał do większego grona odbiorców, a to istotna sprawa, sens tej całej dłubaniny. Poza tym, kto mnie zna to wie, że spektrum moich zainteresowań rękodzielniczych jest dość spory. Zawsze tak było że obok jednej dziedziny, uprawiam jakąś jeszcze. ;) W tym względzie nic się nie zmieniło jak do tej pory. Poprzedni mój blog, zbiorczy, obejmujący ogół moich rękodzielniczych poczynań cieszy się sporą popularnością. Jednak odkąd zajmuję się lalami bywam tam rzadko i tu rzadko... Szczerze mówiąc nie mam pojęcia  jak rozwiązać ten problem? Myślę że może lepszym rozwiązaniem mimo wszystko było by włączenie lal kolekcjonerskich i innych w tamten stary blog? Choć bardzo chciałam i chcę nadal tworzyć lalki i "wypromować" siebie jako twórcę pod swoim imieniem i nazwiskiem a nie pod "marką" "anya.es" jak do tej pory. Proszę o radę, najbardziej zależy mi na Waszej opinii, czy będzie Wam łatwiej dotrzeć do mnie poprzez popularnego bloga "tu anya.es art" czy zatrzymać odrębny lalkowy? No kurcze, jestem w kropce, bo prowadzenie dwóch blogów na raz staje się dla mnie awykonalne w tym momencie...
Radźcie, bardzo liczę na Wasze sugestie. 
A teraz Madzia :










 

13 komentarzy:

  1. No i oczywiście ja jeszcze nie wykonałam ciałą a ty już masz nową gotową :)
    Wielkie brawa!
    Co do tego czy dwa blogi czy jeden ? Nie wiem. Ja nie dałabym rady prowadzić dwóch - zresztą param sie taką ilością technik ... że chyba 10 prowadzić musiałabym aby je porozdzielać.
    Blog aby był popularny, to chyba trzeba poświęcić mu ogrom czasu... przede wszystkim bywać na innych i tam komentować itd itp...
    Wypromować się w sieci ... to trzeba temu poświęcić naprawdę duuuużo czasu - samo sie nie zrobi! A czas jest jeden ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... mnogość technik- z jednej strony błogosławieństwo z drugiej obowiązki razy x a czasu nie da się rozmnożyć. ;)

      Usuń
  2. Kocham twe lale!! Ta mnie rozczuliła tymi łyżwami !!
    Myślę, że powinnaś prowadzić ten blog. Może żeby wpisów było więcej, pokazuj, jak powsają...??
    P.s. Znam tylko ten twój blog...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu- czas zimowy, przedświąteczny tak mnie natchnął,że dziewczynka na łyżwach się pojawiła.
      p.s. zamieszczę na bocznym pasku link do starego bloga, może zechcesz mnie tam również odwiedzić. :)

      Usuń
    2. aha... co do "rozmnożenia" wpisów, to obiecałam sobie pokazywać garderobę i akcesoria jakie dla lal wykonuję, bo to one w większości są sprawcami wydłużania czasu publikacji. Wykonanie lalki to sprawa, wiadomo jaka - cała ta robota związana z wyrzeźbieniem twarzy, wymodelowaniem ciała. Dopracowanie odpowiednich akcesoriów i ubranek to kolejna "mega dłubanina" , stąd przerwy zanim można światu pokazać w pełni dopracowana postać.
      Fotki ciuszków mam w planie, jednak to znów dodatkowa robota na sesje itp. Zobaczymy, trzeba plany mieć ambitne i choć próbować je realizować.
      Dziękuję za sugestię. :)

      Usuń
  3. Madzia jest cudna, zachwycająca i taka urocza :) jak wszystkie Twoje lale. Nie wiem co poradzić odnośnie bloga, wiesz dobrze ile czasu pożera blogowanie, wypromowanie marki w ogóle jest bardzo trudne i czasochłonne i niestety samo się nie zrobi. :( Nie chciałabym abyś rezygnowała z tego bloga, ale rozumiem że są sprawy ważne i ważniejsze :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zurineczko. :)
      Od wczoraj, zdecydowałam tego bloga utrzymać w takiej formie jak jest. Cenię sobie wielce wasze odwiedziny i ciepłe komentarze. Z resztą jak ktoś tu wpada to przynajmniej wiem ze nie z przypadku lecz z żywego zainteresowana tematem, a to bezcenne dla mnie. Dziękuję bardzo. :)

      Usuń
  4. Krótko o pracy: genialna jak zawsze Aniu!!!!
    Twoje lale i marka zasługują na własne miejsce w sieci. Kiedyś łatwiej było wypromować bloga, bo nie było ich wiele, teraz jest pierdyliard. Jeżeli coś jest dobre, to wypłynie, trzeba cierpliwości. Twoje rzeczy są na tyle unikalne, że przebiją się przez całe stosy zwykłego rzemiosła.
    Sama zrobiłam tak jak Ty i podzieliłam treści z bloga na dwa, straciłam bardzo dużo czytelników, ale nie żałuję. Nie o to chodzi żeby mieć ich na setki w Obserwowanych, a komentarza zero. Wolę kilka szczerych dusz, niż szeregi martwych. Ostatnia moja praca to jeden komentarz ;-) bez komentarza.
    ****
    Mam takie pomysły na promowanie:
    1) założenie konta na Pinterest (jeżeli jeszcze go nie masz) i wrzucenie tam swoich prac do folderu
    2) zarejestrowanie się na portalach zagranicznych artystycznych typu behance
    3) wrzucenie kilku prac na etsy
    Na naszym polskim poletku niewiele zdziałasz - mam takie wrażenie. Niewielu ludzi stać na porządne rękodzieło. Jedyna droga to ruszenie na podbój zachodnich portali.
    Ściskam mocno i życzę Ci Aniu pogodnych i radosnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asieńko, dzięki Ci największe- trafiasz wprost w me serducho! :*
      Tak jak wyżej pisałam - wstałam dziś z przeświadczeniem że zostaję z tm blogiem tu. Nie będę lal włączać w stary "miszmaszowy" blog - w zasadzie nie potrzebuję wielkiej sceny, dużego grona. Jeśli przyjdzie do mnie choć garstka ale nieprzypadkowych osób- będę najszczęśliwsza. A moje miejsca w necie? Coś tam już jest - na Pinterest mam konto od jakiegoś czasu, sklepik na Etsy założony (nawet jedna lala, (Panna Lisiczka) do USA powędrowała!)- na Facebook też ruch spory. Zatem oświeciło mnie i dotarło czego tak naprawdę potrzebuję, co mnie uszczęśliwia i w jakim kierunku zmierzam.
      Dzięki za wsparcie. :)
      Najserdeczniejsze życzenia kieruję również w Twoją i Twoich bliskich stronę - Wesołych Świąt!

      Usuń
    2. To jeszcze dodam - musisz te widżety dodać tutaj - link do Pinteresta i link do sklepiku na Etsy - to zawsze wygeneruje jakiś ruch w sieci.
      Dziękuję za odwiedziny, te 2 komentarze i tak są dla mnie cenniejsze niż setka pseudozachwytów na bardzo popularnych stronach - przynajmniej wiem, że szczere.
      Ściskam Cię jeszcze raz mocno. Kierunek masz dobry :-) Będę dalej wspierać Cię Aniu.

      Usuń
  5. Madzia piękna !!! Dopracowana w każdym szczególe. Zachwyca mnie włosami ...
    Pozazdrościć Ci można talentu.
    Życzę szczęścia w Nowym Roku i następnych wspaniałych lalek !!!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń