Followers

niedziela, 6 marca 2016

Konkursik mam dla Was. :)

Zapraszam na konkurs, rozdawajkę, Candy! :)  Oto co przygotowałam dla Was (wklejam tekst z facebooka")
 Zapraszam na przydasiowy konkurs pt. "Terapia rękodziełem". :) Zasady:
1. Polub stronę: https://www.facebook.com/Anna-Szkudlarska-unique-dolls-443…/  lub bloga w tym wypadku. ;)
2. Udostępnij plakat jako "publiczny"
3. Odpowiedz na pytanie: "Twój rękodzielniczy sposób na przedwiosenną chandrę". Najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona zestawem przydasiów pomocnych przy wykonaniu szmacianej lali. W skład zestawu wchodzą:
Specjalistyczne trykoty lalkowe, kawałki, tzw. "tłuste ćwiartki":
- szwajcarski trykot kolor 4323 - ok. 50x50 cm
- szwajcarski trykot kolor 211 - ok. 45x45 cm
- trykot Mercuriusa kolor różowy- ok. 50x50 cm
Naturalne runo owcze - 60 g.
Przędza jedwabno wełniana 5 szt. - warkocz ok. 12 m.
Ozdobne tasiemki + kokardki
Syntetyczne włosy dla lal w kolorze złotego blondu - włosy dł. 5 cm na taśmie o dł. 1 m.
Miłej zabawy - zapraszam!



4 komentarze:

  1. Stronę lubię Emotikon smile drugi raz się polubić nie da :) A co do pytania ... no cóż nie mam przedwiosennej chandry, ale to chyba nie przeszkadza, co Aniu? Mogę wziąć udział? Ale załóżmy, że mam ;) Co bym zrobiła? No cóż ... na chandrę chyba najlepsza jest praca, którą się uwielbia... Czyli PASJA! Czyli rozpinam jedwab na ramie, biorę pędzel do ręki, zanurzam w farbie... i mnie nie ma, nie ma obiadu, nie jest posprzątane itd itp ... i oczywiście nie ma chandry :) Albo stawiam płotno na sztalugach, biorę pędzel i mnie nie ma ... nie jest posprzątane, nie ma obiadu i nie ma chandry. Albo biorę garść runa owczego, igłę do filcowania i ... mnie nie ma, nie ma obiadu itd ... i nie ma chandry. Albo nawijam nici lub drut na klocki, przypinam do wałka i zaczynam przekładać i ... mnie nie ma , nie ma obiadu, nie wiem jaka pogoda za oknem ... i nie ma chandry. Albo Jak mam już ufilcowaną główkę, biorę trykot naciągam na główkę, biorę pędzel maluję twarz, potem wycinam kawałki na ciało, kształtuję wykonuję całość ... cały czas myślę o tym projekcie ... kim ma być, jak ma wyglądać, w co ją lub jego ubrać itd, itp ... i długi czas nie ma obiadu, nie jest posprzątane ;) ... i nie ma chandry... i mogłabym tak dłuuuuuugo opisywać ... może dlatego nie mam chandry przedwiosennej, no bo kiedy mam ją mieć? Po prostu nie mam na nią czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Your dolls are beautiful and I will add this to may list too, Keep being creative!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu a ja nie robię lalek choć chęci mam ogromne, może na emeryturze. Siedzę dzisiaj z córcią która rozpoczęła przygodę z lalkami i przypomniałam sobie o twoim blogu , twoich lalkach i chciałam jej koniecznie pokazać twoje dzieła a przy okazji twojej rozdawajce. Usłyszałam " mamo , proszę napisz, może się uda, a ja zrobię krok na przód ". Piszę więc tutaj z nadzieją , że weźmiesz pod uwagę ten post.Chandrę mam ci ja często, mój nastrój przypomina wykres EKG, raz w górę, a raz w dół, jedyna rzecz która zmienia chandrę a właściwie jak mawiała moja babcia malignę na pozytywna energię są robótki, dlatego jestem robótkoholiczką niestety niewierną jednej technice. Może ta zmienność ratuje mnie przed marazmem, przed chandrą . Konieczność tworzenia, zajęcia rąk jakąś czynnością ratuje mi życie.Ale ty na pewno to wszystko wiesz.Pozdrawiam cieplutko Jasmin

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też ciągle się dopiero przymierzam do jakiejś lalki. pewnie zacznę od jakiegoś maleństwa. A do Ciebie lubię zaglądać i cieszyć oczy. Ale Twoje panny wydają mi się raczej niedościgłe.
    Jeśli natomiast chodzi o chandrę, to kiepska sprawa. Chyba taka dość depresyjna ze mnie natura. I jeszcze ten okres zimowy z tym szarym niebem kładącym się na dachach... czyż to nie depresyjne... Robótki - ostatnio hafty i hafciki - trochę mnie przed to chandrą ratują, ale nie zawsze do końca. Słońca mi potrzeba, bez jego światła w tych dniach krótkich kiepsko mi się egzystuje. Ale niech no tylko trochę świat opromieni, to wlewa mi do serca i duszy więcej chcenia i chce mi się coś robić... Hurrra!!!
    Czyli robótki + słońce + książki + przyjazne dusze + najlepsze remedium na chandry i depresje.
    Może uda mi zdobyć te materiały na lalkę - żywię taka nadzieję.
    Pozdrawiam ciepło :-)
    Marille z http://marilles-outfit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń